Przejdź do treści Przejdź do nawigacji głównej Przejdź do wyszukiwania

Zapomnij o zezwoleniach: DRONy ratunkowe w Ohio sterowane przez stan

3 minuty czytania

Podczas gdy jedni zajmują się regulacjami i specjalnymi zezwoleniami, Ohio właśnie uruchomiło pierwszy ogólnostanowy program Drone First Responder na świecie. Dwa lata projektu pilotażowego z jednym celem – dostarczyć DRONy ratownikom, strażakom i policjantom w całym stanie. W tym w każdej dziurze, gdzie na własny program DRONowy nigdy nie byłoby ich stać. Firma SkyfireAI dostała na głowę cały cyrk – od instalacji DRONów na dachach po szkolenie operatorów. Co to oznacza dla przyszłości służb ratunkowych? I przede wszystkim – kiedy czegoś podobnego doczekamy się u nas?

ohio-cover.webp

Stan jako operator, nie każda gmina osobno

Ohio House Bill 96 to nie kolejny legislacyjny bełkot. To pierwsza próba dostarczenia DRONów małym gminom, które nigdy nie byłyby w stanie pozwolić sobie na własny program. Zamiast tego, żeby każde miasto załatwiało własne zezwolenie od FAA, własne szkolenia pilotów i własne technologie, stan bierze to pod swoje skrzydła.

Większość ludzi myśli, że DRONy w służbach ratunkowych to zabawka dla dużych miast typu Nowy Jork czy Los Angeles. I mieli rację – do tej pory tak rzeczywiście było. Ekonomia programów DFR zawsze preferowała gęsto zaludnione obszary z dużą liczbą wyjazdów. Wiejskie powiaty po prostu nie miały szans.

Ohio rozwiązuje to współdzieleniem zasobów. Standaryzowane szkolenia, wspólna infrastruktura, jednolite procedury. Małe miasteczka nagle dostają dostęp do technologii, która była poza ich zasięgiem. I to nie jest dobroczynność – to pragmatyzm. Kiedy płonie stodoła 30 kilometrów od najbliższej remizy, DRON doleci tam szybciej niż załoga.

Scentralizowane podejście ma sens tam, gdzie poszczególne gminy nie mają ani mocy przerobowej, ani pieniędzy na własny program.

Pierwszy ogólnostanowy system zarządzania ruchem DRONów

CAL Analytics, firma z Dayton, buduje pierwszy ogólnostanowy system UTM (Uncrewed Traffic Management) specjalnie dla DRONów ratunkowych. Może to brzmi jak wymyślny software, ale to infrastruktura, która umożliwi bezpieczne operowanie dziesiątek DRONów jednocześnie.

ohio-855x570_do
Zdroj: calanalytics.com

Większość ekspertów twierdzi, że koordynacja ruchu DRONów to największa przeszkoda dla masowego wdrożenia. I mają rację. Kiedy masz w powietrzu policyjnego DRONa śledzącego podejrzanego, strażackiego DRONa mapującego pożar i ratunkowego DRONa szukającego zaginionego turysty, potrzebujesz systemu, który utrzyma je z dala od siebie.

Ohio buduje pierwszy system UTM na poziomie całego stanu. Strategiczne rozmieszczenie sensorów, monitoring przestrzeni powietrznej, automatyczna dekonfliktacja tras. To wszystko umożliwi operacje BVLOS – loty poza zasięgiem wzroku pilota. Bez tego cały program byłby do niczego.

W praktyce to oznacza, że operator w Cleveland może teoretycznie sterować DRONem setki kilometrów dalej. Albo jeszcze lepiej – nie musi go sterować wcale, bo AI poradzi sobie z rutynowymi misjami sama.

Bez działającego systemu UTM ogólnostanowy program DRONowy to tylko droga zabawa w ratowników.

Piloci AI i autonomiczne floty – sci-fi, czy rzeczywistość?

SkyfireAI obiecuje coś, co brzmi jak z Terminatora – operacje wielomaszynowe, podczas których jeden operator steruje kilkoma DRONami jednocześnie. Albo nawet żadnego pilota i w pełni autonomiczne misje. To nie szaleństwo, to logiczny kolejny krok.

Sceptycy twierdzą, że autonomiczne DRONy w służbach ratunkowych są niebezpieczne. A co jeśli AI zawiedzie? Co jeśli DRON wleci w śmigłowiec ratunkowy? Tyle że obecne systemy AI potrafią już wykrywać i omijać przeszkody lepiej niż przeciętny pilot-amator.

Wyobraź sobie wiejski powiat z trzema DRONami pokrywającymi obszar wielkości Warszawy. Jeden operator w centrali, AI obsługuje rutynowe patrole, przy alarmie DRON automatycznie leci na miejsce. Żadnego czekania na pilota, żadnych opóźnień. To przyszłość, którą Ohio testuje już teraz.

CAL_AidData-640w
Zdroj: calanalytics.com

Oczywiście regulacje i opinia publiczna to inna liga. Ludzie boją się autonomicznych samochodów, a co dopiero latających DRONów nad głowami. Ale kiedy ten DRON przyniesie ci defibrylator o pięć minut szybciej niż karetka, nagle z wroga staje się wybawcą.

Autonomiczne DRONy w służbach ratunkowych to prawdopodobnie już nie pytanie „czy”, ale „kiedy”.

Czego możemy się z tego nauczyć w Polsce?

Ohio nie jest pierwsze z programem DRONowym dla ratowników. Nowy Jork, Georgia Tech, dziesiątki miast w USA – wszyscy już używają DRONów. Ale Ohio jest pierwsze, które robi to na poziomie całego stanu z jednolitą koordynacją.

Dla nas w Polsce to memento. Podczas gdy dyskutujemy o tym, czy strażak może latać DRONem bez licencji, Ohio już rozwiązuje, jak koordynować setki ratunkowych DRONów jednocześnie. To nie kwestia technologii – tę mamy. Chodzi o legislację, koordynację i przede wszystkim wolę polityczną.

Nasz system ratownictwa mógłby działać podobnie. Centralna koordynacja, współdzielone zasoby, jednolite szkolenia. Województwa nie musiałyby rozwiązywać tego na własną rękę, państwo zapewniłoby infrastrukturę. Tylko że to wymagałoby, żeby ministerstwo przestało rozwiązywać, ile pieczątek potrzebujesz na zezwolenie, i zaczęło rozwiązywać, jak ratować życia. A do tego wiedzie jeszcze dłuuuga droga.

Polska ma technologie i know-how, brakuje tylko kogoś, kto to dociągnie do końca.

Podsumowanie: Blueprint dla innych stanów

Ohio właśnie postawiło poprzeczkę dla ogólnostanowych programów DRONowych. Dwa lata pilotażu pokażą, czy scentralizowane podejście działa lepiej niż rozbite programy miejskie. Założę się, że w ciągu roku podobny program ogłoszą minimum trzy kolejne stany.

Dla służb ratunkowych to przełom. Szybszy czas reakcji, lepszy obraz sytuacyjny, niższe koszty operacyjne. Dla obszarów wiejskich to może jedyna szansa, jak dostarczyć nowoczesne technologie na pierwszą linię.

A dla nas? Możemy patrzeć, jak odjeżdża nam pociąg. Albo wreszcie przestać załatwiać papiery i zacząć rozwiązywać, jak dostarczyć DRONy naszym ratownikom. Bo kiedy będzie płonął twój dom na Mazurach, będzie ci obojętne, czy ten DRON ma właściwą pieczątkę.


Ostatnia aktualizacja artykułu:

Czy artykuł był dla Ciebie przydatny?


Spodobał Ci się artykuł? Subskrybuj nasz newsletter i nie przegapisz żadnej nowości

O swoje dane osobowe nie musisz się martwić, przetwarzamy je zgodnie z regulaminem i nie wysyłamy spamu.

Newsletter