Przejdź do treści Przejdź do nawigacji głównej Przejdź do wyszukiwania

XPeng Land Aircraft Carrier: 6 ton, 8 silników, 2 osoby w powietrzu

4 minuty czytania

Sześciotonowy hybryd zjeżdża z linii w Guangzhou, na plecach niesie dwuosobowy eVTOL z sześcioma wirnikami i w pięć minut wypuszcza go w powietrze. Żadnego pasa startowego, żadnego hangaru, żadnego heliportu. To nie zwiastun sci-fi. To XPeng AeroHT i jego „Land Aircraft Carrier" – lądowy lotniskowiec, który po raz pierwszy wzleciał nad wyspą Haixinsha przed 100 000 widzów. A teraz pytanie, które zadają sobie wszyscy: to DRON? Auto? Samolot? Krótka odpowiedź – to nowa kategoria. Dłuższa odpowiedź jest znacznie ciekawsza.

létajícíauto-cover _ hlavní fotka

Anatomia latającej bestii

Zapomnij o obrazie latającego auta z Piątego Elementu. XPeng podszedł do tego inaczej. System składa się z dwóch oddzielnych maszyn, które razem tworzą jedną całość.

Nośnik naziemny: Truck, nie sedan

Dolna część to nie osobówka ze skrzydłami. To hybrydowy nośnik 6x6 – pięć i pół metra długości, dwa metry szerokości, z sześcioma kołami i skrętem tylnej osi. Napędza go platforma 800V EREV (range extender + elektryka) z zasięgiem ponad 1 000 km. Ładowanie z 30 do 80 procent trwa 18 minut. Wewnątrz 4–5 miejsc, na zewnątrz na plecach platforma hydrauliczna, z której startuje moduł lotniczy.

To nie jest auto, które lata. To mobilna rampa startowa.

Moduł lotniczy: eVTOL, nie DRON

Na plecach nośnika siedzi dwuosobowy multikopter – sześć głównych wirników i dwa wentylatory kanałowe (ducted fans), łącznie osiem silników, kompozyty węglowe, panoramiczna kabina 270° i cztery chowane podwozia. Wirniki po lądowaniu automatycznie się składają, moduł wjeżdża z powrotem na nośnik i zaczyna się ładować bezpośrednio z jego baterii.

5 minut od zaparkowania do startu. 5–6 lotów na jedno ładowanie nośnika. To liczby, które zapierają dech.

Moduł lotniczy ma certyfikację CAAC (chiński odpowiednik EASA) pod oznaczeniem X3-F. To nie zabawka, nie hobbystyczny DRON. To certyfikowany statek powietrzny do przewozu ludzi.

Źródło: wallpaper.com

Liczby, które mówią

Parametr Nośnik naziemny Moduł lotniczy
Długość / rozpiętość 5,5 m ok. 10 m (wirniki rozłożone)
Masa ~6,5 t (cały system) ok. 2 t (maks. startowa)
Napęd Hybrydowy EREV, 800V W pełni elektryczny, 8 silników
Zasięg / dolet 1 000 km (CLTC) ~260 km
Maks. prędkość 130 km/h (droga) 130 km/h (powietrze)
Pojemność 4–5 osób 2 osoby (z pilotem)
Przygotowanie do lotu 5 minut

Cena? XPeng ogłosił poniżej 2 milionów CNY, czyli około 280 000 USD (ok. 1,2 miliona PLN). Dla porównania – lekki śmigłowiec Robinson R22 kosztuje około 300 000 USD i nie przewieziesz go po autostradzie.

Dlaczego to nie jest „latające auto"

Dział marketingu XPeng zasługuje na brawa za branding, ale my w DRONPRO musimy być dokładniejsi. Określenie „flying car" to skrót medialny, który myli.

Klasyczne latające auto (jak Terrafugia czy AeroMobil) to jeden pojazd, który jeździ i lata. XPeng Land Aircraft Carrier to system modułowy – dwie oddzielne jednostki, z których każda robi jedną rzecz znakomicie. Nośnik jeździ. Moduł lata. Razem tworzą coś, co do tej pory nie miało nazwy.

Najbliżej jest temu koncepcja „statku-matki i DRONa" – tylko tutaj ten DRON mieści dwie osoby i ma certyfikację do przewozu pasażerów.

Źródło: captainelectro.com

Chińska niskopułapowa ekonomia: To dopiero początek

XPeng AeroHT nie jest samotnym wizjonerem. Jest częścią masowego chińskiego programu rządowego „low-altitude economy" – inwestycji ponad 1 bilion CNY do 2030 roku w infrastrukturę do latania poniżej 1 000 metrów. Chiny dziś posiadają 70% globalnych patentów eVTOL i ścigają się z całym światem.

Główni gracze na starcie:

  1. EHang EH216-S – autonomiczne eVTOL air taxi, certyfikowane CAAC w 2024, produkcja masowa trwa.
  2. AutoFlight Prosperity I – chiński eVTOL z zasięgiem 250 km, testowany w Europie.
  3. Joby Aviation – amerykański konkurent, certyfikacja FAA w 2025.
  4. Volocopter VoloCity – niemiecki eVTOL, certyfikacja EASA w toku.
  5. XPeng AeroHT – jedyny z koncepcją modułową nośnik + statek powietrzny.

XPeng ma w Guangzhou fabrykę o wydajności 5 000–10 000 sztuk rocznie w tempie jedna sztuka co 30 minut. Pierwszy egzemplarz seryjny zjechał z linii w listopadzie 2025.

Chiny produkują eVTOL szybciej, niż Europa zdąża pisać regulacje.

Co to właściwie oznacza dla świata DRONów

Tutaj jest moment, w którym zaczyna to być ciekawe także dla nas – ludzi, którzy żyją technologiami lotniczymi.

Moduł lotniczy XPeng AeroHT to w zasadzie gigantyczny multikopter. Rozproszony napęd elektryczny (DEP), redundantne wirniki, autonomiczna stabilizacja, pionowy start i lądowanie – to wszystko znamy z profesjonalnych DRONów jak DJI Matrice 400 czy FlyCart 30. Tylko w innej skali.

Technologie spływają w dół

Każda innowacja w segmencie eVTOL – lepsze baterie, wydajniejsze silniki, zaawansowane czujniki do autonomicznego lotu – ostatecznie przenika do świata DRONów. I odwrotnie: technologie, które DJI i inni producenci szlifują na DRONach od lat (obstacle avoidance, nawigacja RTK, systemy fail-safe), to dokładnie to, czego eVTOL potrzebują do certyfikacji.

Granica między dużym DRONem a małym samolotem rozmywa się z każdym miesiącem. DJI FlyCart 30 uniesie 30 kg ładunku. FlyCart 100 celuje jeszcze wyżej. XPeng AeroHT uniesie dwie osoby. Skala jest płynna i kategorie, które znaliśmy, przestają mieć sens.

Źródło: carbuzz.com

Haixinsha: 100 000 ludzi i 50 milionów wyświetleń

Pierwszy publiczny lot odbył się nad kompleksem sportowym Haixinsha w centrum Guangzhou – w miejscu, gdzie w 2010 roku odbyły się Igrzyska Azjatyckie. Nośnik przyjechał drogą, zatrzymał się, platforma hydrauliczna podniosła moduł lotniczy, wirniki się rozłożyły i w pięć minut był w powietrzu.

Wideo z wydarzenia zebrało 50 milionów wyświetleń. I szczerze – rozumiemy to. Kiedy widzisz, jak z ciężarówki odrywa się dwutonowy multikopter i cicho znika nad miastem, to moment, który się zapisze. Jak pierwszy lot braci Wright, tylko z lepszą kamerą i Wi-Fi.

XPeng ponadto planuje integrację z platformą robotaxi Xpeng P7. Wyobraź sobie trasę przez Guangzhou – 50 km w 13 minut powietrzem zamiast godziny w korku. To nie futuryzm. To biznesplan z terminem.

Wyścig o niebo: Kto wyląduje pierwszy

Świat eVTOL jest teraz dokładnie tam, gdzie były DRONy koło 2015 roku – technologia działa, entuzjazm jest ogromny, a regulacje nie nadążają. Chiny naciskają na produkcję i certyfikację w rekordowym tempie. Europa buduje ramy bezpieczeństwa. Ameryka szuka środkowej drogi.

XPeng AeroHT „Land Aircraft Carrier" nie jest doskonały. Jest drogi, ciężki i w wielu krajach na razie nie ma gdzie legalnie wystartować. Ale jest realny. Zjeżdża z linii produkcyjnej. Lata. Wozi ludzi.

I to jest dokładnie ten moment, w którym z koncepcji rodzi się przemysł. Ten sam moment, który świat DRONów przeżył, gdy DJI Phantom po raz pierwszy wystartował z pudełka bez lutowania i programowania. Od tamtej pory to już szło samo.

Niebo nad miastami się zmienia. A ta sześciotonowa bestia z Guangzhou jest jednym z pierwszych ruchów na szachownicy, na której toczy się gra o to, kto będzie właścicielem przestrzeni powietrznej nadchodzących dekad.

#SzczesliwegoLotu


Ostatnia aktualizacja artykułu:

Czy artykuł był dla Ciebie przydatny?


Spodobał Ci się artykuł? Subskrybuj nasz newsletter i nie przegapisz żadnej nowości

O swoje dane osobowe nie musisz się martwić, przetwarzamy je zgodnie z regulaminem i nie wysyłamy spamu.

Newsletter