Przejdź do treści Przejdź do nawigacji głównej Przejdź do wyszukiwania

Roboty w powietrzu zbierają jabłka: Izraelczycy zmieniają to, jak jemy owoce

3 minuty czytania

Gdyby ktoś ci powiedział, że w Izraelu teraz jabłka zbierają latające roboty, pewnie pokręciłbyś głową. Ale mimo to to prawda. Firma Tevel opracowała autonomiczne DRONy, które dosłownie zmieniają rolnictwo na naszych oczach. I nie, to nie jest kolejna technologiczna fanaberia dla nerdów – to brutalnie praktyczne rozwiązanie problemu, który dręczy rolników na całym świecie: gdzie, u licha, znaleźć ludzi do zbiorów? Tu nie chodzi o to, czy technologia potrafi zastąpić człowieka. Chodzi o to, że bez tych latających pomocników masa jabłek zgniłaby na drzewach. I to nie żart – w USA co roku brakuje dziesiątków tysięcy sezonowych pracowników. Izraelczycy podeszli do tego z grubej rury: jak nie masz ludzi, wyślij tam DRONy. Proste jak drut.

tevel-cover.webp

Jak to właściwie działa? DRON z chwytakiem to nie żart

Tevel FAR (Flying Autonomous Robots) wygląda jak DRON na sterydach z robotyczną ręką. Ma kamery, czujniki i sztuczną inteligencję, która rozpoznaje dojrzałe owoce lepiej niż przeciętny pracownik sezonowy po weekendowej imprezie. Jeden chwytak, delikatny uchwyt, jabłko ląduje w koszu – gotowe.

Cały system działa autonomicznie. DRONy same planują trasę, omijają gałęzie, komunikują się między sobą i koordynują zbiory. Rolnik tylko wskazuje, gdzie ma sad, a flota DRONów rusza do akcji. Żadnych przerw na papierosa, żadnych narzekań na ból pleców, żadnych problemów z pozwoleniem na pracę.

Czego większość ludzi nie rozumie: tu nie chodzi o zastępowanie ludzi. Chodzi o ratowanie plonów. W Izraelu, gdzie każdy hektar ziemi jest drogi jak Rolex, po prostu nie możesz sobie pozwolić na to, żeby połowa jabłek spadła. A gdy na polu brakuje ci 40% pracowników (co jest rzeczywistością w USA), masz dwie opcje: albo tracisz plon, albo znajdujesz inny sposób – na przykład wysyłasz DRONy.

DRONy nie są konkurencją dla ludzi – są ratunkiem dla rolników, którym kończy się czas i pracownicy.

Dlaczego akurat Izrael? Bo konieczność jest matką wynalazków

Izraelczycy mają talent do innowacji z desperacji. Mało wody? Wymyślili nawadnianie kropelkowe. Mało ziemi? Hodują pomidory na pustyni. Mało ludzi do zbiorów? Wysłali tam DRONy.

Na świecie brakuje 5 milionów pracowników tylko do zbiorów owoców, i z każdym rokiem jest gorzej. Yaniv Maor, założyciel Tevelu, widzi to tak samo. I choć nie chodzi tylko o pieniądze, pracowników po prostu nie ma – młodzi ludzie po prostu nie chcą zbierać jabłek za minimalną stawkę. Wolą robić za kurierów Glovo albo streamować na TikToku.

Yaniv-Maor-1-1536x1519
Yaniv Maor, CEO
Źródło: tevel-tech.com

Większość firm technologicznych zaczęłaby teraz mącić o cyfrowej transformacji rolnictwa. Tevel podchodzi do tego inaczej: ich DRONy już pracują w sadach w Izraelu, USA, Włoszech i Japonii. Prawdziwe drzewa, prawdziwe jabłka, prawdziwe wyniki. Żadnych PowerPointów o przyszłości – to dzieje się teraz.

A swoją drogą, jeden DRON potrafi pracować 24 godziny na dobę. Spróbuj to powiedzieć pracownikowi sezonowemu.

Izraelskie DRONy to już nie eksperyment – to rzeczywistość w sadach od Kalifornii po Japonię.

Ekonomia, która ma sens (nareszcie!)

Tu zaczyna się najciekawsza część: DRONy się opłacają. Nie za dziesięć lat, nie „może”, ale od razu. Przeciętny rolnik oszczędza 30–40% kosztów siły roboczej. W tłumaczeniu na ludzki: gdy płacisz sezonowym 15 dolarów na godzinę plus zakwaterowanie plus ubezpieczenie, DRON zrobi to za połowę.

Ale jak już wspomniano, nie chodzi tylko o kasę. DRONy zbierają owoce delikatniej niż większość ludzi. Mniej obtłuczeń = wyższa jakość = lepsza cena. Plus pracują w nocy, gdy jest chłodniej – jabłka są wtedy świeższe i wytrzymują dłużej.

Co myśli większość ekonomistów: robotyzacja zabije miejsca pracy. Co dzieje się w rzeczywistości: miejsca pracy w rolnictwie już nie istnieją, bo nikt ich nie chce. DRONy ich nie zabierają – DRONy robią pracę, której nikt robić nie chce.

I jeszcze jeden szczegół: DRONy Tevel rolnicy wynajmują, nie kupują. Płacą tylko za to, co zbiorą. Żadnej początkowej inwestycji za miliony, żadnego ryzyka. Brutalnie sprytne.

DRONy to nie inwestycja w przyszłość – to natychmiastowa oszczędność kosztów i podniesienie jakości.

Technologia, która naprawdę zmienia rolnictwo

Podczas gdy wszyscy mówią o AI i ChatGPT, Tevel po cichu hackuje rolnictwo. Ich system to nie tylko latanie i zbieranie. DRONy analizują każde jabłko – dojrzałość, wielkość, jakość. Rolnik dostaje dane, o których wcześniej mógł tylko marzyć.

tevel-855x570_do
Źródło: tevel-tech.com

Wyobraź sobie: wiesz dokładnie, ile procent twoich jabłek to jakość premium, ile idzie na sok, ile jest na granicy. Możesz planować zbiory według tego, co daje największy zysk. Chcesz najpierw zebrać najdojrzalsze? DRONy to zrobią. Chcesz zostawić część jabłek do dojrzenia? DRONy wrócą za tydzień.

To, co większość ludzi wyobraża sobie pod „precyzyjnym rolnictwem”, to traktor z GPS. Tevel jest o level wyżej – każde jabłko ma swoją cyfrową tożsamość, swoją historię, swój los. A to wszystko dzięki latającemu robotowi z chwytakiem.

Nie chodzi tylko o zbiory – chodzi o kompletną rewolucję danych w sadach.

No więc, gotowy na przyszłość?

DRONy Tevel to nie tylko fajna gadżeciarnia dla geeków. To odpowiedź na realny problem, który ma każdy rolnik od Polski po Kalifornię. Niedobór pracowników to nie chwilowe wahanie – to nowy standard.

Może teraz myślisz: „To wszystko fajnie, ale co z polskimi jabłkami?” To słuchaj: zmiana klimatu sprawia, że zbiory są coraz mniej przewidywalne. Gdy plon dojrzeje dwa tygodnie wcześniej i nie masz ludzi, masz problem. Gdy masz DRONy, po prostu je włączasz.

Pytanie nie brzmi, czy DRONy zastąpią ludzi w sadach. Pytanie brzmi, jak szybko to nastąpi. Bo alternatywa – zostawić owoce gnijące na drzewach – to po prostu nie jest alternatywa. A jeśli ci przeszkadza, że robot zrywa twoje jabłko, przypomnij sobie o tym, gdy następnym razem będziesz w supermarkecie patrzeć na cenę bio jabłek. Może wolałbyś zapłacić mniej i zostawić to DRONom. Albo nie?


Ostatnia aktualizacja artykułu:

Czy artykuł był dla Ciebie przydatny?


Spodobał Ci się artykuł? Subskrybuj nasz newsletter i nie przegapisz żadnej nowości

O swoje dane osobowe nie musisz się martwić, przetwarzamy je zgodnie z regulaminem i nie wysyłamy spamu.

Newsletter