Przejdź do treści Przejdź do nawigacji głównej Przejdź do wyszukiwania

Profesjonalne DRONy: 3 kamery, które otworzą ci nowy wymiar

2 minuty czytania

Jeśli należysz do tych, którzy myślą, że kamera w DRONie to tylko kwestia zrobienia kilku fotek z góry, to pomyśl jeszcze raz. FRAMOS właśnie pokazał trzy wyspecjalizowane moduły, które z zwykłego DRONA robią latające laboratorium. I nie, to nie marketing – to sensor Sony IMX900 zapakowany w moduły, które dają radę ze wszystkim, od autonomicznej nawigacji po inspekcje przemysłowe. Każdy moduł ma swoje przeznaczenie i ustawione parametry. Żadnego grzebania w ustawieniach, żadnego kombinowania z firmware'em. Po prostu to tam wkładasz i lecisz. FRAMOS zbudował to na interfejsie PixelMate (MIPI CSI-2) i dodał obsługę bliskiego spektrum podczerwonego. Więc kiedy potrzebujesz widzieć więcej niż zwykła kamera, masz to tam.

framos-cover.webp

FSM:UAV-FPV – Widok z pierwszej osoby, żadnego rozmazania

Pierwszy moduł to FSM:UAV-FPV i jest dokładnie tym, co sugeruje nazwa. First Person View dla tych, którzy chcą sterować DRONem oczami pilota. Poziome pole widzenia 103 stopni daje ci widzenie peryferyjne jak w rzeczywistości. Global shutter oznacza, że nawet kiedy przelecisz obok drzewa z prędkością, która rozmazałaby zwykłą kamerę na makaron, ty masz ostry obraz bez artefaktów.

Sony IMX900 to nie żaden tani chiński sensor z Aliexpress. To profesjonalne żelazo, którego używają też wielcy gracze. FRAMOS to wziął i zoptymalizował pod transmisję w czasie rzeczywistym. Żadnego opóźnienia, żadnego zacinania się. Kiedy musisz reagować w ułamku sekundy, to ci to umożliwia.

Idealny sprzęt dla pilotów wyścigowych i profesjonalnych operatorów, którzy muszą widzieć wszystko i natychmiast.

FSM:UAV-NAV – Autonomiczna nawigacja bez dramatu z GPS

Drugi moduł FSM:UAV-NAV to mózg do autonomicznego latania. Ten sam sensor Sony, ale węższe pole widzenia 76 stopni zoptymalizowane pod nawigację. Tu nie chodzi o ładne zdjęcia – chodzi o precyzyjne dane wizualne dla SLAM (Simultaneous Localization and Mapping).

framos1-855x570_do
Źródło: framos.com

Wyobraź sobie, że lecisz w lesie, gdzie sygnał GPS nie istnieje. Albo w budynku. Albo po prostu gdzieś, gdzie satelity ci nie pomogą. Ten moduł potrafi mapować otoczenie w czasie rzeczywistym i nawigować wyłącznie na podstawie tego, co widzi. Global shutter zapewnia, że nawet przy szybkich manewrach czy wibracjach masz czyste dane bez zniekształceń.

Polskie firmy, które robią inspekcje infrastruktury lub mapowanie wnętrz, to docenią. Nie musisz polegać na GPS, który znika w tunelu albo pod mostem. DRON radzi sobie sam dzięki nawigacji wizualnej.

Kiedy GPS zawodzi, nawigacja wizualna przejmuje pałeczkę. I robi to cholernie dobrze.

FSM:UAV-PAY – Ładunek, który widzi wszystko

Trzeci moduł FSM:UAV-PAY to pracuś. Rozdzielczość 4K i pole widzenia 100 stopni (tu FRAMOS trochę myli, raz piszą wąskie, raz 100°, ale niech będzie). To moduł do inspekcji i mapowania, gdzie potrzebujesz szczegółów.

Wyobraź sobie kontrolę linii energetycznych. Albo mapowanie pola do precyzyjnego rolnictwa. Albo przegląd bezpieczeństwa jakiegoś obszaru. Musisz widzieć każde pęknięcie, każdą anomalię, każdy detal. Czułość NIR oznacza, że widzisz nawet to, czego gołe oko nie widzi – na przykład stres roślin lub wycieki ciepła.

Dla polskich rolników, którzy chcą optymalizować nawożenie według faktycznego stanu upraw, lub firm energetycznych kontrolujących tysiące kilometrów linii, to przełom. Jakość obrazu, która pokaże ci problem, zanim stanie się katastrofą.

Profesjonalne inspekcje wymagają profesjonalnego obrazu. Ten moduł go dostarcza.

Dlaczego powinno cię to obchodzić, nawet jeśli DRONem nie latasz

FRAMOS to nie jakiś startup, który zniknie za rok. To globalny gracz w machine vision, który teraz wchodzi do DRONowego biznesu z ostrymi łokciami. A ich podejście? Systemy modularne zamiast rozwiązań all-in-one.

To oznacza, że deweloperzy DRONów w zasadzie nie muszą wymyślać niczego nowego. Biorą gotowy moduł, podłączają go przez standardowy interfejs i koncentrują się na tym, w czym są dobrzy – oprogramowaniu i aplikacjach. FRAMOS im dodatkowo pomaga z ISP tuningiem, zarządzaniem termicznym, a nawet udostępnia referencyjne projekty open-source.

Dla polskiego rynku to oznacza, że nawet mniejsze firmy mogą opracować wyspecjalizowanego DRONA bez miliardowych inwestycji w rozwój systemu kamerowego. Po prostu biorą moduł od FRAMOS i budują na nim swój biznes.

Podsumowanie: Przyszłość jest modularna

FRAMOS pokazuje, dokąd zmierza przemysł DRONowy. Minęły czasy, kiedy musiałeś kupować całego DRONA dla jednej konkretnej funkcji. Teraz możesz złożyć dokładnie to, czego potrzebujesz. FPV do pilotowania, moduł nawigacyjny do autonomii, kamerę inspekcyjną do pracy.

framos2-855x570_do
Źródło: framos.com

Polskie firmy, które chcą być konkurencyjne w Europie, powinny zwrócić uwagę. Nie chodzi o to, żeby mieć najdroższego DRONA. Chodzi o to, żeby mieć odpowiednie narzędzie do odpowiedniej pracy. A FRAMOS ci je właśnie oferuje.

Więc kiedy następnym razem zobaczysz DRONA nad głową, przypomnij sobie, że tam na górze może nie jest tylko kamera za kilka stówek. Może jest tam topowa technologia, która widzi rzeczy, o których nie masz nawet pojęcia.


Ostatnia aktualizacja artykułu:

Czy artykuł był dla Ciebie przydatny?


Spodobał Ci się artykuł? Subskrybuj nasz newsletter i nie przegapisz żadnej nowości

O swoje dane osobowe nie musisz się martwić, przetwarzamy je zgodnie z regulaminem i nie wysyłamy spamu.

Newsletter