Znajdujesz się tutaj:
DronZonaAktualnościNowa bron przeciwko DRONom: Gdy zagluszarki nie wystarczaja
Nowa bron przeciwko DRONom: Gdy zagluszarki nie wystarczaja
1 minuta czytania
Walka elektroniczna, zagluszarki sygnalu i metody „soft-kill“ byly
dotychczas standardem w obronie przed bezzalogowcami. Ale technologia idzie
dalej. Ze Wschodu nadchodzi wiadomosc, ktora zmienia reguly gry dla
niskolatujacych maszyn. Iran oglosil opracowanie min skaczacych przeznaczonych
specjalnie przeciwko DRONom. Co to oznacza dla rozwoju techniki i dlaczego juz
nie wystarczy po prostu „wylaczyc“ GPS?
Jak dziala "lowca" w pudelku
Zasada nie jest calkowicie nowa, ale jej zastosowanie wobec DRONow pokazuje, jak powaznie traktowane jest to zagrozenie. Klasyczna mina przeciwpiechotna czeka na kontakt. Mina antyDRONowa musi byc inteligentna i aktywna.
System zwykle dziala na bazie sensorow akustycznych i radarowych. Mina "nasluchuje" specyficzny podpis czestotliwosciowy rotorow – niezaleznie czy to brzeczenie Mavica, czy glebszy ton maszyny przemyslowej. Gdy namierzy cel:
Oblicza trajektorie lotu.
Odpalaje submunicje w powietrze (stad "skaczaca").
Na wysokosci eksploduje i tworzy chmure odlamkow lub kierunkowy wybuch, ktory fizycznie likwiduje DRONa.
Zrodlo: caspianpost.com
To nie jest science fiction. To reakcja na fakt, ze DRONy sa coraz bardziej wytrzymale, cichsze i niebezpieczniejsze.
Dlaczego stare dobre zagluszanie nie wystarcza?
Moze myslisz, po co marnowac material wybuchowy, skoro wystarczy DRONa "zagluszyc". Odpowiedz znajdziemy w naszej wlasnej flocie na rok 2025.
Sprojz na DJI Matrice 400 czy nawet mniejszy Matrice 30. Te maszyny sa dzis wyposarzone w zaawansowana AI i nawigacje wizualna. Jesli wrog (lub system bezpieczenstwa) odetnie im GPS i sygnal sterujacy, nie spadna. Przełacza sie na tryb autonomiczny, wizualnie skanuja teren i kontynuuja misje lub bezpiecznie wracaja do domu.
Przeciw autonomicznej maszynie zagluszarka jest krotka. Dlatego wchodzi "hard-kill" – fizyczna likwidacja. Jesli DRON "widzi" i "mysli" sam, jedyny sposob na jego zatrzymanie to energia kinetyczna.
Zrodlo: drone-parts-center.com
Co to oznacza dla nas w cywilu?
Spokojnie, na polskich lakach miny po tobie skakac nie beda. Ta technologia jednak pokazuje trend, ktory dotyka rowniez sfery komercyjnej: Ochrona przestrzeni powietrznej sie zaostrza.
Podczas gdy armie zajmuja sie likwidacja, sektor cywilny (lotniska, wiezienia, elektrownie) zajmuje sie detekcja i identyfikacja.
Aeroscope i Remote ID: Twoj DRON (niezaleznie czy to Mini 5 Pro czy Air 3S) nieustannie nadaje swoja pozycje.
Strefy ochronne: Wokol infrastruktury krytycznej systemy sa coraz bardziej czule.
W Polsce DRONa ci mina nie zestrzelą, ale jesli wlecisz do strefy zakazanej, ryzykujesz:
Natychmiastowa detekcje.
Wysoka kare od urzedu lotnictwa.
Konfiskate sprzetu.
Zrodlo: DroneMap
Podsumowanie dla pilota
Rozwoj wojskowy jest zawsze o krok do przodu i pokazuje limity wspolczesnej techniki. Iranskie miny sa dowodem na to, ze DRONy sa dzis uwazane za glowne zagrozenie, ktorego nie mozna ignorowac.
Dla ciebie jako pilota wynika z tego jedno: Znajomosc przepisow to twoja najlepsza obrona. Nie musisz sie bac odlamkow, ale powinienes miec respekt przed prawem. Zawsze sprawdzaj mapy przestrzeni powietrznej i lataj tam, gdzie to dozwolone. Technologia sie zmienia, fizyka i legislacja pozostaja nieublagane.
Chcesz miec pewnosc, ze latasz bezpiecznie i legalnie, niezaleznie co masz w reku? Wpadnij do nas na DRONi Uniwersytet, gdzie nauczymy cie wszystkiego od A do Z.
Przeciętny komercyjny lot DRONem trwa około 18 minut. Aż 15% z nich kończy się niepowodzeniem z powodu krytycznej utraty sygnału. Kiedy twój DRON spada na ziemię, zazwyczaj zostaje garstka plastiku i mnóstwo pytań bez odpowiedzi.
My w DRONPRO wiemy, że czytanie suchych logów tekstowych jest tak samo fascynujące jak studiowanie zeznania podatkowego. Dlatego zainteresuje cię to, co właśnie wypuściła w świat amerykańska firma AirData UAV.
Większość tradycyjnych systemów przeciwlotniczych krwawi pieniędzmi, kiedy poluje na tanie DRONy. Wystrzelenie rakiety za dwa miliony dolarów w plastowego kwadrokoptera z ładunkiem wybuchowym matematycznie nie ma żadnego sensu. A mimo to armie na całym świecie to robiły. Aż do teraz.
Ciężkie wagi przemysłu obronnego wreszcie zmieniają zasady gry. My w DRONPRO uważnie śledzimy te technologiczne płyty tektoniczne, bo to, co dziś lata nad bazami wojskowymi, jutro będzie kształtować cały przemysł lotniczy. To dość silny argument dla wszystkich, którzy stawiali na starą szkołę radarów naziemnych.
Helikopter leci pełną prędkością, niebo wydaje się czyste, gdy nagle z podwieszenia wystrzeliwuje karbonowa tuba. W ciągu dwóch sekund rozkładają się skrzydła i do akcji wkracza autonomiczny łowca. To nie film sci-fi. Amerykańska armia właśnie pokazała, jak wygląda nowoczesna walka powietrzna, odpalając bojowego DRONa prosto z lecącego śmigłowca AH-64E Apache Guardian. A najlepsze? Cały ten wyczyn udało się zrealizować od zlecenia do wykonania w niecałe pół roku.
Śmigła rozcinają mroźne lutowe powietrze, a pod tobą wije się austriacka rzeka Piesting. Żadnego mozolnego brodzenia w błocie z łatą mierniczą i przemarzniętymi palcami. Zamiast tego z wysokości 200 metrów kropisz teren milionami wiązek laserowych. Dokładnie tak wygląda nowoczesna topografia w wykonaniu profesjonalistów z Alto Drones. Żadnych kompromisów, tylko czyste dane pozyskiwane z prędkością, od której zwykłym geodetom kręci się w głowie.
Rozpakowałeś walizkę z naładowaną technologią, odpaliłeś termowizję i myślisz, że masz doskonały przegląd. Rzeczywistość jest jednak twardsza niż lądowanie na betonie. Ludzkie oko ma swoje ograniczenia i przy monitoringu ogromnych obszarów prędzej czy później twoja uwaga spadnie do zera. My w DRONPRO doskonale wiemy, że gapienie się godzinami w monitor to niezawodna droga do wypalenia. Dokładnie ten problem teraz rozgniatają na proch systemy od Overwatch Imaging.
Wciskasz drążek, DRON wznosi się na wysokość i łapiesz doskonałe ujęcie zachodu słońca. W ciągu dziesięciu minut masz jednak za plecami policję. Powód? Sąsiad właśnie wykręcił numer alarmowy i zgłosił „podejrzaną aktywność lotniczą”. Witaj w świecie, gdzie z niewinnego lotu staje się sprawa dla federalnych.
Amerykańskie agencje FBI i DHS wydały ostrzeżenie przed nielegalnymi lotami. Celowały w maszyny o zasięgu do 10 kilometrów i nośności materiałów wybuchowych. Rezultat na ulicach? Ludzie zaczęli masowo zgłaszać absolutnie wszystko, co miało śmigła, albo nawet tylko świeciło na nocnym niebie.
Tysiące ludzi rocznie płaci życiem za spotkanie z niewybuchłą amunicją. To śmiercionośne pozostałości wojen, które cicho na nas czekają pod piaskiem i w morskim przyboju.
My w DRONPRO co prawda najchętniej uganiamy maszyny w chmurach, ale czasem trzeba spuścić wzrok. Zwłaszcza tam, gdzie człowiek boi się wkroczyć i gdzie do akcji wkraczają autonomiczne roboty.
Rozpakowaliśmy dla ciebie historię z amerykańskiego Maine. Jedno takie podwodne monstrum tam niedawno w praktyce pokazało, jak wygląda sprzątanie pola minowego w dwudziestym pierwszym wieku.
Dziesięciu ukraińskich operatorów ze zmodyfikowanymi komercyjnymi DRONami zmiotło dwa bataliony NATO w zaledwie pół dnia. Dokładnie to wydarzyło się na ćwiczeniach Hedgehog w Estonii. Dowódcy sojuszniczy przeżyli wtedy twarde zderzenie z rzeczywistością i zrozumieli jedną rzecz. Zachodnie armie nadal nie potrafią walczyć w przestrzeni przesyconej bezzałogowymi statkami powietrznymi. Zakłócanie elektroniczne zamieniło ich systemy w głuche i ślepe cele.
Dlatego 25 marca otwarto bramy portalu UNITE-Brave NATO. To unikalna platforma, która ma ukraińskie know-how z frontu błyskawicznie przetopić na sojuszniczą produkcję. Żadnej żmudnej biurokracji ani lat testowania w laboratoriach. To bezpośredni matchmaking między zbrojeniówką z NATO a ukraińskimi inżynierami. Na stole leży 10 milionów euro, a czas biegnie nieubłaganie szybko.
Zawieszenie termokamery na DRONie oznaczało jeszcze niedawno poświęcenie czasu lotu i przygotowanie się na twarde lądowanie budżetu. Na targach MWC Barcelona 2026 padły jednak stare dogmaty. Chiński gigant Raytron Microelectronics pokazał światu, że widzenie ciepła już nie wymaga udźwigu wojskowego helikoptera.
My w DRONPRO pilnie śledziliśmy każdy stoiski z sensorami i mówimy wprost: Raytron właśnie wyrwał korki dotychczasowym liderom rynku. Trzy moduły, z których każdy celuje w inną klasę DRONów, od ciężkich maszyn enterprise po malutkie kwadrokoptery FPV.
Dwa dni pieszej wędrówki od najbliższej drogi, pod trzydziestometrowym baldachimem tropikalnej puszczy, leży 964 stanowiska archeologiczne. Czterysta siedemnaście miast, wiosek i ośrodków ceremonialnych, których nikt nie widział gołym okiem – bo zobaczyć ich nie sposób. Widzi je laser.
Zespół archeologa dr. Richarda Hansena właśnie wdrożył DJI Matrice 400 z sensorem Zenmuse L3 w basenie Mirador w północnej Gwatemali. My w DRONPRO śledzimy enterprise DRONy DJI od pierwszej generacji i mówimy wprost: to jest największy skok w LiDARowym mapowaniu, jaki ta platforma kiedykolwiek dostarczyła.