Przejdź do treści Przejdź do nawigacji głównej Przejdź do wyszukiwania

Londyn testuje: DRONy zamiast karetek do transportu krwi

1 minuta czytania

Czasem natura daje sygnały, że technologia dojrzała. W Londynie właśnie przygotowywany jest program pilotażowy, który pokaże, czy DRONy poradzą sobie z dostarczeniem pilnych próbek krwi między dwoma szpitalami szybciej niż motocykl w korku. Trasa, która zabierała dostawcy lub motocykliście ponad 30 minut, ma trwać mniej niż 2 minuty. Guy's Hospital i St Thomas' Hospital w Londynie stają się poligonem testowym dla przyszłości logistyki medycznej. Sześciomiesięczny trial organizuje brytyjski startup Apian wspólnie z dywizją DRONów Alphabetu Wing i brytyjskim NHS. To nie jest chwyt marketingowy – pacjenci z wysokim ryzykiem powikłań zaburzeń krzepnięcia krwi czekają na te próbki podczas operacji. Dlaczego właśnie teraz? Bo technologia jest wreszcie gotowa, a regulatorzy nie boją się puścić DRONy nad miasto. Civil Aviation Authority będzie nadzorować całą przestrzeń powietrzną. To oznacza, że nie chodzi o eksperymenty na wsi, ale o realną działalność w obszarze metropolitalnym.

dronpro-drony-ve-zdravotnictvi.jpg

Liczby, które mówią wszystko

Dwie minuty versus trzydzieści minut. To nie jest tylko oszczędność czasu – to różnica między życiem a śmiercią dla niektórych pacjentów. Kiedy chirurg czeka na wyniki badań krwi przed krytyczną operacją, liczy się każda minuta.

NHS już testowało DRONy do dostarczania krwi w innych częściach Wielkiej Brytanii. Wyniki nie wykazały żadnej istotnej różnicy między krwią transportowaną DRONem a tradycyjnymi pojazdami. Jakość próbek pozostała nienaruszona, co było główną obawą sceptyków. A btw. wciąż jest co ulepszać. Gdyby próbka czegokolwiek była wrażliwa na wstrząsy, można zastosować trójosiowy czy czteroosiowy gimbal na sam box.

Ekologiczny bonus: emisje CO₂ związane z dostarczaniem krwi podczas trialu drastycznie spadną. Żaden pojazd elektryczny ani benzynowy nie będzie potrzebny. DRON wystartuje w powietrze, dostarczy i jest z powrotem szybciej, niż zdążysz powiedzieć szczęśliwego lotu.

Dlaczego akurat Londyn i dlaczego właśnie teraz

Apian i Wing już współpracowały przy medycznych dostawach DRONem w Dublinie. Apian testował także DRONy w wiejskich obszarach Wielkiej Brytanii. Londyn to jednak inna liga – gęsta przestrzeń powietrzna, miliony ludzi, skomplikowane regulacje.

Dr Hammad Jeilani, współzałożyciel Apian, ma osobistą motywację. Jego rodzice przyjechali do Wielkiej Brytanii jako uchodźcy z Afganistanu. „Nikt inny na planecie nie chce widzieć DRONów wykorzystanych w lepszy sposób bardziej niż ja,” mówił w jednym z podcastów.

dronpro_doručení krve dronem

Nie chodzi tylko o oszczędność czasu – chodzi o pokazanie, że DRONy potrafią zwiększyć gotowość i elastyczność służby zdrowia tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne.

Co będzie dalej

Podobne badanie dla płytek krwi jest już w planach. Pilot prawdopodobnie uruchomi kolejne typy dostaw DRONowych między innymi londyńskimi szpitalami. Firma Apian w 2022 roku pozyskała finansowanie seed w wysokości 5 milionów funtów od inwestorów, wśród których był też fundusz venture capital KHP Ventures – założony i wspierany przez brytyjski NHS.

To nie przypadek. NHS inwestuje w technologie, które ma możliwość później wdrożyć na dużą skalę. Jeśli trial zakończy się sukcesem, londyńska sieć dostaw DRONowych dla szpitali stanie się rzeczywistością szybciej, niż myślisz.

DRONy to już dawno nie zabawki dla weekendowych pilotów. Stają się częścią kręgosłupa krytycznej infrastruktury w sytuacjach, gdzie każda minuta decyduje. Służba zdrowia będzie jednym z pierwszych sektorów, gdzie DRONy udowodnią swoją wartość mierzalnie i natychmiast.

Trial startuje i cały świat patrzy. Londyńskie szpitale być może właśnie rozpoczynają trend, który zmieni sposób, w jaki działa medycyna ratunkowa w miastach na całym świecie.


Ostatnia aktualizacja artykułu:

Czy artykuł był dla Ciebie przydatny?


Spodobał Ci się artykuł? Subskrybuj nasz newsletter i nie przegapisz żadnej nowości

O swoje dane osobowe nie musisz się martwić, przetwarzamy je zgodnie z regulaminem i nie wysyłamy spamu.

Newsletter