Przejdź do treści Przejdź do nawigacji głównej Przejdź do wyszukiwania

Latajacy Big Brother: Jak DRONy mapuja twoja prywatnosc

3 minuty czytania

Policja wkrotce bedzie ci czytac tablice rejestracyjne z DRONow – i nie potrzebuje na to pozwolenia. Mozesz jechac tylko na rutinowe zakupy, a nagle nad toba przeleci policyjny DRON, ktory leci na jakies zgloszenie. Automatycznie przy tym skanuje ci tablice rejestracyjna, rejestruje kolor samochodu, model, a nawet naklejke „Baby on Board” na tylnej szybie. Wszystko to konczy w bazie danych, ktora policja dzieli w calym kraju. A ty nawet o tym nie wiesz. Brzmi jak dystopia, ale to rzeczywistosc. Firma Flock Safety wlasnie teraz oferuje policji DRONy z wbudowanymi czytnikami tablic rejestracyjnych. Electronic Frontier Foundation (EFF) niedawno ujawnila dokumenty, ktore pokazuja, jak daleko ta technologia sie posunela. I to znacznie bardziej przerazajace, niz myslisz.

flock-cover.webp

Aerodome: Latajacy Big Brother

Flock Safety nazywa to „Aerodome” – DRON z automatycznym czytnikiem tablic rejestracyjnych (ALPR). System jest zaprojektowany tak, aby integrowal sie z programami „Drone as First Responder” (DFR), ktore teraz wdrazaja miasta w calych Stanach.

Dziala to prosto: Policja dostaje zgloszenie alarmowe. Wypuszcza DRONa. Ten leci na miejsce i po drodze skanuje kazdy samochod, ktory napotka. Nie tylko tablice – rejestruje marke, model, kolor, a nawet wgniecenia czy naklejki.

flock-855x570_do
Zrodlo: flocksafety.com

Wszystkie dane trafiaja na serwery Flocka, gdzie sa przechowywane i udostepniane ogolnokrajowej sieci sluzb policyjnych, wlacznie z agencjami federalnymi jak ICE (urzad imigracyjny). I to wszystko bez nakazu sadowego, bez podejrzenia, bez twojej wiedzy.

DRON juz nie jest tylko narzedziem na wypadek zagrozenia – staje sie masowym systemem inwigilacji.

Dlaczego to wiekszy problem niz stacjonarne kamery

Znasz te kamery na slupach, ktore tez rozpoznaja tablice? Te widza jedna ulice. DRON widzi cala dzielnice. Lata nad plotami, zagląda na podworka, mapuje cale spolecznosci.

Te dane tworza kompletny profil twojego zycia. Gdzie pracujesz, gdzie robisz zakupy, do ktorego lekarza jezdzisz, dokad wozisz dzieci do szkoly. Policja moze w ten sposob sledzic kazdego obywatela, nie majac jakichkolwiek podejrzen.

A to najgorsze? Systemy ALPR maja znana blędowosc. Zle odczytana tablica moze prowadzic do nieusprawiedliwionego zatrzymania lub nawet aresztowania. Wyobraz sobie, ze zatrzymuje cie policja tylko dlatego, ze algorytm pomylil osemke z szostka. Tego nie chcesz.

FAA juz od maja wydala ponad 400 zezwolen na programy DFR. Firmy takie jak Flock, Axon i Motorola agresywnie wciskaja te technologie policyjnym wydzialom. Widza w tym ogromny biznes. To, ze to ekstremalny atak na prywatnosc, juz ich nie obchodzi.

Polaczenie mobilnosci DRONow i masowego zbierania danych tworzy doskonale narzedzie do masowej inwigilacji.

Nikt nie pytal cie o zdanie

Najbardziej przerazajace w tym wszystkim? Wiekszosc wydzialow policji kupuje te systemy, nie wiedzac, co wszystko potrafia. Albo nie majac jasnych zasad, jak postepowac z danymi.

EFF ostrzega, ze wiele miast wdraza programy DFR bez publicznej debaty. Obywatele nie maja szansy powiedziec, czy chca byc ciagle sledzon z nieba, czy nie. Po prostu pewnego dnia budzisz sie i nad glowa lata ci Big Brother.

Kto ma dostep do danych? Jak dlugo sa przechowywane? Z kim sa udostepniane? Na te kluczowe pytania nikt nie odpowiada. A moze sie o nie nawet nikt nie pyta. Miasta po prostu kupuja technologie i zaczynaja jej uzywac.

Wdrazanie masowej inwigilacji odbywa sie bez transparentnosci i demokratycznej kontroli.

Bezpieczenstwo czy totalitaryzm?

Oczywiscie istnieje argument, ze to wszystko jest tylko i wylacznie w interesie bezpieczenstwa. DRONy przeciez przede wszystkim leca jako pomocnicy na zgloszenie i po drodze tylko zbieraja dane. Nasuwa sie wiec pytanie, co jest w tym wlasciwie zlego?

Prawie wszystko. Dzis skanuja tablice po drodze na wypadek, jutro DRONy moga krazc nad miastem 24/7 i zbierac dane prewencyjnie. Bo gdy juz masz te technologie, dlaczego jej nie wykorzystac, prawda?

Historia uczy nas, ze kazde narzedzie inwigilacyjne jest z czasem naduzywane. Dane zebrane w jednym celu koncza uzyte zupelnie inaczej. Na przyklad do sledzenia politycznych aktywistow, dziennikarzy albo po prostu ludzi, ktorzy nie podobaja sie lokalnemu szeryfo.

Technologia przeznaczona na wypadek zagrozenia zmienia sie w narzedzie masowej kontroli.

Co z tym mozesz zrobic

Ta technologia rozprzestrzenia sie jak wirus. Jesli nie chcesz zyc w kraju, gdzie sleadza cie DRONy bez twojej wiedzy, musisz sie odezwac.

Dowiedz sie, czy twoje miasto planuje program DFR. Wiekszosc miast decyduje o tym na radzie miejskiej. Przyjdz tam i pytaj: „Czy DRONy beda skanowac tablice? Kto bedzie mial dostep do danych? Jak dlugo beda przechowywane?” Kto nie pyta, niczego sie nie dowie. A zanim zostana wdrozone podobne programy, te kluczowe pytania powinny byc odpowiedziane.

Wymagaj transparentnych zasad jeszcze przed zakupem technologii. Miasto musi jasno zdefiniowac, do czego DRONy uzyje, a do czego nie. Musi istniec niezalezny nadzor i regularne audyty.

Nie chodzi o zatrzymanie postepu technologicznego. DRONy moga ratowac zycia – szukac zaginionych dzieci, monitorowac pozary, pomagac przy wypadkach. Ale miedzy pierwsza pomoca a masowa inwigilacja obywateli jest ogromna roznica.

Jestesmy na rozdrożu. Albo jako spoleczenstwo powiemy sobie, gdzie sa granice uzycia DRONow, albo pewnego dnia obudzimy sie w kraju, gdzie kazda nasza jazda samochodem konczy w policyjnej bazie danych. I wtedy bedzie juz za pozno cokolwiek zmieniac.

Ta debata dotyczy kazdego z nas. Bo pewnego dnia to nie bedzie tylko tablica twojego samochodu. Bedzie to twoja twarz, twoj chod, twoja rutyna. Technologia istnieje i istnie bedzie – pytanie brzmi, czy pozwolimy jej nas kontrolowac.


Ostatnia aktualizacja artykułu:

Czy artykuł był dla Ciebie przydatny?


Spodobał Ci się artykuł? Subskrybuj nasz newsletter i nie przegapisz żadnej nowości

O swoje dane osobowe nie musisz się martwić, przetwarzamy je zgodnie z regulaminem i nie wysyłamy spamu.

Newsletter