Przejdź do treści Przejdź do nawigacji głównej Przejdź do wyszukiwania

Kiedy 2 miliony ludzi na karnawale pilnują DRONy. Czym wtedy jest prywatność?

2 minuty czytania

Tegoroczny Notting Hill Carnival miał premierę, na którą czekała cała Europa. Po raz pierwszy w historii nad głowami 2 milionów uczestników krążyły policyjne DRONy – i wynik? Najmniej przemocy od kilku lat. Tyle że każdy medal ma dwie strony. To, co wydarzyło się podczas dwóch sierpniowych dni w Londynie, to nie tylko lokalna wiadomość o jednym festiwalu. To pokaz tego, dokąd zmierza przyszłość bezpieczeństwa publicznego. I może cię zaskoczyć, co wszystko DRONy potrafią – i co to oznacza dla nas wszystkich.

dronpro-carnival-drony.jpg

Osiemdziesiąt metrów to nie science fiction

Brytyjska policja użyła DRONów z kamerami termalnymi i optycznymi zdolnymi zidentyfikować ludzi z 80 metrów – za dnia i w nocy. Transmisja na żywo bezpośrednio na ziemię umożliwiła natychmiastową reakcję na incydenty.

Inspektor policji Adam Swallow opisał to jasno: „Zapewnia naszym funkcjonariuszom krytyczną świadomość sytuacyjną podczas bieżących, nagłych incydentów.”

Technologia nie jest już eksperymentalną zabawką. DRONy zdołały pokryć cały obszar karnawału, w tym korytarze kolejowe i najbardziej uczęszczane miejsca. Koordynacja z Policją Metropolitalną, zarządem infrastruktury kolejowej i cywilnym urzędem lotnictwa przebiegła bez problemów.

DRONy stały się standardowym narzędziem monitoringu dużych imprez, nie dodatkiem.

Rozpoznawanie twarzy: 13 trafień z listy poszukiwanych

Oprócz DRONów policja po raz pierwszy od 2017 roku użyła systemu rozpoznawania twarzy. Technologia działała tylko przy wejściach na festiwal i doprowadziła do 13 zatrzymań z „czarnej listy” poszukiwanych osób.

Zastępca komisarza Matt Ward podkreślił skuteczność: „Proaktywnie skupiliśmy się na tych, którzy przyszli na karnawał wyrządzać szkody… Te zatrzymania zapobiegły części poważnej przemocy z poprzednich lat.”

Łącznie rozmieszczono ponad 7 000 policjantów z rozszerzonymi uprawnieniami do przeszukiwania ludzi bez wcześniejszego podejrzenia aż do wtorkowej 2:00.

Wynik? Jedynie dwa niefatalne dźgnięcia nożem w porównaniu z ubiegłorocznymi zgonami. W 2023 roku zginęli Cher Maximen (32) i Mussie Imnetu (41) – ich mordercy już siedzą za kratami.

Połączenie technologii zdołało obniżyć poważną przemoc, ale kosztem masowej inwigilacji.

Bezpieczeństwo vs. prywatność: Gdzie jest granica?

Tutaj zaczyna się ciekawsza rozmowa. DRONy i rozpoznawanie twarzy działają, ale pytanie brzmi: za jaką cenę?

Kamery termalne potrafią śledzić każdy ruch. Algorytmy porównują twarze z bazami danych. Uprawnienia do zatrzymania i przeszukania pozwalają przeszukać kogokolwiek. To wszystko w przestrzeni, gdzie ludzie przyszli się bawić.

Co to oznacza dla przyszłości DRONów

Notting Hill Carnival pokazał praktyczną wartość DRONów w środowisku miejskim. To nie jest eksperymentalny projekt, ale standardowa część zabezpieczeń na dużych imprezach.

Dla nas, którzy używamy DRONów komercyjnie lub rekreacyjnie, to oznacza kilka rzeczy:

Regulacje będą się zaostrzać. Kiedy policja rutynowo używa DRONów, ustawodawcy będą rozróżniać między „ich” a „naszymi” DRONami. Systemy identyfikacji i geofencing (wirtualne wyznaczanie przestrzeni za pomocą GPS) staną się obowiązkowe wcześniej, niż się spodziewamy.

Jednocześnie otwierają się nowe możliwości. Monitoring imprez, zarządzanie tłumem czy interwencje przy zdarzeniach nadzwyczajnych. To rynki, na których profesjonalni piloci znajdą pracę.

Policyjne użycie DRONów zmienia zasady gry dla wszystkich pozostałych.

Spalona bateria umowy społecznej?

Londyńska policja udowodniła, że technologia potrafi obniżyć przemoc na imprezach publicznych. Ale może spaliła ważniejszą baterię – zaufanie społeczeństwa do granic prywatności.

Każdy kolejny festiwal, koncert czy impreza sportowa stanie przed tym samym pytaniem: czy DRONy nad głowami uczestników to konieczność, czy przesadna paranoja?

Odpowiedź zadecyduje o tym, czy DRONy będą służyć ludziom, czy odwrotnie. A ta odpowiedź zależy od tego, czy potrafimy znaleźć równowagę między bezpieczeństwem a wolnością.

Co o tym myślisz? Czy DRONy nad festiwalem to konieczna ochrona, czy już za dużo?


Ostatnia aktualizacja artykułu:

Czy artykuł był dla Ciebie przydatny?


Spodobał Ci się artykuł? Subskrybuj nasz newsletter i nie przegapisz żadnej nowości

O swoje dane osobowe nie musisz się martwić, przetwarzamy je zgodnie z regulaminem i nie wysyłamy spamu.

Newsletter