Przejdź do treści Przejdź do nawigacji głównej Przejdź do wyszukiwania

DRONy w programie nauczania: Gdy państwo stawia edukację przed bronią

2 minuty czytania

Wyobraź sobie, że masz dziesięć lat i zamiast nudnej geografii uczysz się sterować bojowym DRONem. Brzmi jak sci-fi? W litewskim miasteczku Tauragė, zaledwie 20 kilometrów od granicy obwodu kaliningradzkiego, to rzeczywistość. Tamtejsi uczniowie nie zajmują się tylko tabliczką mnożenia – uczą się budować, programować i pilotować DRONy FPV, kwadrokoptery i samoloty ze stałymi skrzydłami. Litwa uruchomiła program Air Tech i szczerze mówiąc – to jeden z najmądrzejszych ruchów obronnych, jakie ostatnio widzieliśmy. Podczas gdy inne państwa kupują drogi sprzęt wojskowy, Litwini inwestują w swoich ludzi. I to od szkoły podstawowej.

dronpro-airtech-cover.webp

Sala lekcyjna na froncie

Pierwsza szkoła DRONowa otworzyła się właśnie w Tauragė, mieście, które ma tę pechową lokalizację tuż obok rosyjskiej bazy wojskowej w Kaliningradzie. Program jest wspierany przez litewskie ministerstwo obrony i jest otwarty zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Żadnej teorii o aerodynamice – od razu praktyczne umiejętności.

Zaczynają od symulatorów, gdzie dzieci uczą się podstaw pilotażu bez ryzyka rozbicia DRONa za dziesiątki tysięcy. Pod okiem nauczycieli takich jak Mindaugas Tamosaitis uczniowie przechodzą następnie na prawdziwe mini-DRONy na polach treningowych. Tak, czasem ktoś wbije go w ziemię, ale każdy pilot ci powie – dopóki nie miałeś wypadku, to tak naprawdę nie latałeś.

dronpro-airtech-1-855x570_do
Źródło: reuters.com

Wiceminister obrony Tomas Godliauskas mówi wprost – celem jest zbudowanie zdolności obronnych kraju od podstaw. I trzeba tu dodać pochwałę. Ktoś wreszcie zrozumiał, że w roku 2025 same czołgi i piechota już nie wystarczą.

Odpowiedź na realne zagrożenie

To nie jest paranoja ani przesadne środki ostrożności. Tego lata na terytorium Litwy spadły dwa rosyjskie DRONy wystrzelone z Białorusi. Sąsiednia Polska ma podobny problem – rosyjskie DRONy naruszające przestrzeń powietrzną podczas ataków na Ukrainę.

Dla małego kraju stojącego na pierwszej linii to zagrożenie jest więcej niż realne. Air Tech to nie tylko program edukacyjny – to sprytny sposób na wzmocnienie obrony państwa od podstaw. Tworzy rezerwuar talentów zarówno dla wojska, jak i sektora cywilnego. Dzisiejsi dziesięcioletni uczniowie mogą za kilka lat zostać operatorami bojowych DRONów lub pilotami techniki inspekcyjnej.

Litwa zresztą nie poprzestaje na słowach – wysłała Ukrainie ponad 8 000 DRONów FPV. To więcej praktycznej pomocy niż mnóstwo pustych deklaracji politycznych.

Siła wykształconej populacji

Długoterminowa wizja programu Air Tech jest prosta – zaangażować w obronę całe społeczeństwo. W XXI wieku bezpieczeństwo nie jest już wyłącznie sprawą zawodowej armii. Technicznie biegła populacja, która umie obsługiwać krytyczne technologie jak DRONy, to ogromna przewaga strategiczna.

Ucząc tych umiejętności w całym kraju, Litwa zapewnia, że jej następne pokolenie nie zostanie zaskoczone. Budują ogólnokrajową bazę wiedzy technicznej, która będzie im służyć przez dziesięciolecia.

Zamiast kupować drogie systemy uzbrojenia, inwestują w edukację własnych obywateli – i to już od dzieciństwa.

Lekcja dla większych graczy

To jest dokładnie ten typ myślenia, który chcemy widzieć. Podczas gdy wielkie kraje zastanawiają się, ile miliardów wpakować w nowe myśliwce, Litwa uczy dziesięcioletnie dzieci obsługiwać technologię przyszłości.

W erze, gdy wojnę rządzą tanie i dostępne technologie, wygra ten, kto ma najzdolniejszą i najbardziej elastyczną populację. Litwa udowadnia, że nie musisz być supermocarstwem, żeby być pionierem. Wystarczy jasna wizja, odwaga i kilka dobrych DRONów.

dronpro-airtech-2-855x570_do
Źródło: reuters.com

Litwini zrozumieli, że ważne jest, aby zacząć wcześnie i budować u dzieci nawyki, które przydadzą im się w przyszłości. I postanowili tę filozofię wcielić w życie na skalę krajową.

Co z tego wynieść?

Wyobraź sobie, że podobny program działałby u nas. Zamiast kolejnego przedmiotu o martwych władcach dzieci uczyłyby się czegoś, co da im prawdziwą wartość w przyszłości. Umiejętności technicznych, rozwiązywania problemów, kreatywności.

My w DronPro widzimy to tak samo, i dlatego już 5 lat temu stworzyliśmy w Republice Czeskiej zawód „pilot DRONa”, dzięki czemu szkolimy tysiące pilotów rocznie, również z wsparciem państwa. Wiemy już, że przyszłość zdecydowanie nie będzie polegać na trzymaniu się ziemi.

Litewskie podejście to jednak nie tylko latanie DRONami – to budowanie narodu gotowego na wyzwania XXI wieku. Chodzi o to, żeby dać młodym ludziom narzędzia, aby mogli aktywnie przyczyniać się do bezpieczeństwa swojego kraju.

Podczas gdy my zastanawiamy się, czy telefony w szkołach tak czy nie, Litwini uczą dzieci obsługiwać technologię, która definiuje współczesny konflikt. I to wszystko kilka kilometrów od rosyjskiej granicy. Jeśli to nie jest odwaga, to już nic nią nie jest.


Ostatnia aktualizacja artykułu:

Czy artykuł był dla Ciebie przydatny?


Spodobał Ci się artykuł? Subskrybuj nasz newsletter i nie przegapisz żadnej nowości

O swoje dane osobowe nie musisz się martwić, przetwarzamy je zgodnie z regulaminem i nie wysyłamy spamu.

Newsletter