Kamera, która w końcu ma sens?
Upgrade z 1/2" na 1/1.3" CMOS sensor to nie tylko cyfra na papierze – to różnica między amatorskim wideo a treścią, którą możesz sprzedawać. Oryginalny Neo miał przyzwoitą kamerę na potrzeby Instagram Stories, ale do czegokolwiek innego był po prostu niewystarczający. Neo 2 mógłby wreszcie przynieść rozdzielczość 4K przy 60fps (oryginalny model dawał radę tylko 30fps) i przede wszystkim obiektyw f/1.7, który zapewni lepszą jasność nawet wtedy, gdy słońce schowa się za chmurami.
W wyposażeniu mógłby pozostać mechaniczny trójosiowy gimbal, któremu jednak przydałyby się nowe algorytmy stabilizacji. Konkurencja w tej kategorii cenowej najczęściej oferuje tylko elektroniczną stabilizację, która jednak obniża jakość obrazu jak szalona. DJI jest w tym temacie do przodu, a Neo 2 mógłby być w porównaniu z poprzednim modelem jeszcze odrobinę lepszy.
Jedyna rzecz, która według przecieków nowemu modelowi Neo brakuje, to tryb pionowy. W czasach, gdy wszyscy scrollują TikToka i Instagram Reels, to format, który ma sens. Jasne, możesz przyciąć wideo do pożądanego formatu w postprodukcji, ale zdecydowanie przydałoby się mieć tę funkcję już wbudowaną w obudowie DRONa.
Neo 2 mógłby wreszcie dostać kamerę odpowiadającą ambicjom twórców treści – choć prawdopodobnie nadal bez możliwości nagrywania w formacie pionowym.
Bateria i wytrzymałość: Prognoza, że w końcu dolecisz dalej
Oryginalny Neo z 18 minutami lotu był jak sprinter – szybki start, ale szybko tracił oddech. Neo 2 mógłby pochwalić się mocniejszą baterią, która zapewniłaby 20–25 minut realnego lotu, niektóre źródła mówią nawet o 34 minutach w idealnych warunkach. To już różnica, którą poczujesz przy każdym nagrywaniu.
Kolejnym pożądanym upgradem byłby sposób ładowania – z oryginalnym Neo większość czasu spędzałeś czekając na naładowanie baterii, zamiast latać. Nowy model mógłby przynieść szybsze ładowanie przez USB-C, które naładuje wszystkie trzy baterie jednocześnie przy podłączeniu do źródła 45W. To powinien być standard, a nie funkcja premium.
Lekki DRON może mieć czasem problemy z wiatrem, dlatego nowemu Neo 2 przydałaby się lepsza odporność na wiatr, która zapewniłaby lot przy prędkości wiatru do 38 km/h. To niemało – większość hobby DRONów przy takim wietrze ląduje w koronie drzewa. Maksymalna prędkość 57 km/h w trybie sportowym prawdopodobnie pozostanie, ale dzięki lepszej stabilizacji lot mógłby być nieco płynniejszy.
Dłuższa wytrzymałość i szybsze ładowanie uczyniłyby z Neo 2 praktyczne narzędzie, a nie tylko zabawkę na 15 minut zabawy.
Funkcje AI: Gdy DRON lata sam (i to dobrze)
Oryginalne aktywne śledzenie obiektów w Neo było raczej propozycją niż funkcjonalnym systemem. Neo 2 mógłby wreszcie dostać to, co DJI obiecuje od lat – niezawodne automatyczne śledzenie, nawet gdy biegniesz między drzewami albo jedziesz na rowerze krętymi drogami.
Przecieki sugerują, że w przypadku Neo 2 mogłoby chodzić o świetne narzędzie dla solo twórców, którzy nie mają kamerzysty. Konkretnie mówi się o trybie Cinema Track, dzięki któremu DRON mógłby automatycznie planować stylowe ujęcia jak z Hollywood – i to bez twojej ingerencji pilotażowej. Jasne, nie byłoby to nic profesjonalnego, ale na YouTube czy Instagram wystarczyłoby w zupełności.
Z ulepszeniem funkcji AI wiąże się choćby tryb Point of Interest, który mógłby nowo przewidywać ruch obiektu, dzięki czemu mógłbyś spokojnie okrążyć samochód bez manualnego pilotowania. Tak samo na celowniku jest funkcja Master Shots – ta mogłaby ci pomóc z połączeniem kilku ujęć w jedną sekwencję. Wracamy do poprzedniego punktu – na pewno nie oczekuj żadnej wielkiej kinematografii, ale potrzeby mediów społecznościowych Neo 2 mógłby spełniać absolutnie niezawodnie.
Funkcje AI w Neo 2 nie byłyby tylko chwytem marketingowym – naprawdę mogłyby działać i uczynić z DRONa użytecznego asystenta dla solo twórców.
Design i praktyczność: Ewolucja, nie rewolucja
Raczej mało prawdopodobne, że Neo 2 przyjdzie z jakimś rewolucyjnym pomysłem na przebudowanie całego designu DRONa. Raczej mogłoby chodzić o małe ewolucyjne kroki, przynajmniej jak sugerują przecieki nadchodzącego modelu – konkretnie np. lepsza ochrona śmigieł, która jednak utrzyma DRONa poniżej magicznej granicy 250 gramów, więc żadna rejestracja, żadne opłaty.
Ulubiona funkcja palm takeoff i landing powinna być częścią również nowego modelu – po prostu wystawiasz dłoń i DRON sam z niej startuje. Żadnego szukania równej powierzchni, żadnych skomplikowanych przygotowań. Do szybkiego nagrywania w podróży to świetna sprawa, której konkurencja na razie nie ma.
Wracając do designu – jakość wykonania nowego Neo 2 powinna nadal trzymać standard, z którym DJI długoterminowo pracuje – coś solidnego, ale nie niezniszczalnego. Za tę cenę może oczekiwałbyś więcej, ale wciąż to lepsza opcja niż od bezimiennych chińskich klonów.
Neo 2 raczej nie będzie designową rewolucją, ale przemyślaną ewolucją z potencjalnym naciskiem na praktyczność i bezpieczeństwo.
Podsumowanie: Świetny DRON z możliwością dalszego rozwoju
DJI Neo 2 mógłby być technicznie najlepszym ultra-kompaktowym DRONem, którego znajdziesz w przedziale cenowym poniżej 350 dolarów. Większy sensor, dłuższa wytrzymałość, lepsze AI – wszystko, czego chciałeś w oryginalnym Neo, mógłbyś teraz dostać w dwójce. Dla twórców treści, którzy potrzebują wysokiej jakości obrazu za rozsądną cenę, nowy model byłby oczywistym wyborem.
Tyle że geopolityka może zabić nawet najlepszą technologię. Jeśli mieszkasz w USA, być może Neo 2 nigdy nie zobaczysz w sklepie. Dla reszty świata to jednak świetna wiadomość – mniej konkurencji przy rozchwytywaniu zapasów magazynowych. Dla DJI to jednocześnie ostrzeżenie, że przewaga techniczna nie wystarczy, gdy przeciwko tobie stoją celnicy i politycy.
A co powiedzieć na zakończenie? Neo 2 mógłby być zdecydowanie dobrym wyborem na przykład dla twórców treści, którym jednak mógłby brakować tryb pionowy. Jeśli posiadasz oryginalny model Neo, upgrade miałby dla ciebie sens tylko w przypadku, gdyby cię zainteresowały nowe możliwości, z którymi Neo 2 mógłby przyjść. W przeciwnym razie poczekaj choćby na Neo 3 – wygląda na to, że DJI będzie się w tych modelach nadal rozwijać.