Składane szaleństwo: Rewolucja, czy pułapka na niezgrabne ręce?
DJI Flip pojawia się z nowym systemem składania, co na pierwszy rzut oka wygląda jak genialność. Składasz go, rozkładasz i od razu lecisz. Tylko uwaga, ten przystojniak ma jedną zasadniczą słabość – jego osłony śmigieł nie są bynajmniej tak wytrzymałe, jak byśmy sobie tego życzyli. Więc jeśli planujesz zabierać go na bardziej wymagające wyprawy, koniecznie zaopatrz się w twardy futerał. W przeciwnym razie po pierwszej podróży możesz sobie z niego co najwyżej ułożyć puzzle.
Lata jak bóg, czy trzęsie się na wietrze?
Na papierze wygląda obiecująco, ale w powietrzu DJI Flip zachowuje się raczej jak liść na wichurze. Jest masywniejszy, a jednocześnie równie lekki jak inne mini DRONy, co oznacza, że o stabilność na wietrze możesz zapomnieć. Więc jeśli szukasz DRONa do porządnych ujęć akcji, Flip może cię trochę rozczarować. Ale jeśli masz odpowiednie umiejętności, na pewno go okiełznasz.

Kamera jako jasny punkt na końcu tunelu
Teraz trochę pozytywnie – DJI Flip dostał kamerę z Mini 4 Pro, co oznacza wideo 4K, kolory 10-bit i slow-mo przy 100 klatkach na sekundę. Niestety tryb pionowy zniknął w czeluściach historii, więc o pełnoformatowych bombach na TikToka zapomnij. Ale spokojnie, kadrowanie do 2.7K jakoś to ratuje.
Sterowanie? No, to DJI ma w małym palcu
Flip jest kompatybilny z kontrolerami RC2, RC-N2 i RC-N3, więc posiadacze tych kontrolerów nie muszą kupować kolejnego sprzętu. A jeśli nie chce ci się ciągnąć kontrolera, możesz nim sterować telefonem, co zmniejsza zasięg, ale do podstawowego vlogowania wystarczy. Poza tym możesz go sterować głosem – czego więcej chcieć?
Bezpieczeństwo i przeszkody? Trochę połowicznie
DJI Flip wykrywa przeszkody tylko czujnikami dolnymi i przednimi. Boczne i tylne? Nic. Więc jeśli planujesz bardziej skomplikowane manewry w gęstym terenie, zalecamy dużo treningu... albo przynajmniej ubezpieczenie DJI Care Refresh.
Werdykt: Kupować, czy nie?
Flip nie jest zły, ale… ma swoje muchy. Jeśli jesteś podróżniczym vlogerem i chcesz tańszego lekkiego DRONa z dobrą kamerą, to może tak. Ale jeśli szukasz wszechstronnego mini DRONa z lepszą stabilnością, Mini 4 Pro wciąż jest królem.
No to co, smoki, wchodzicie w to? Czy zostajecie wierni Mini 4 Pro? Daj znać w komentarzach!
#SzczesliwegoLotu 👋🐉